MKTG NaM - pasek na kartach artykułów

Żmije w w Tatrach. Pojawiły się nawet przy drodze prowadzącej do Morskiego Oka

Łukasz Bobek
Łukasz Bobek
Żmija zygzakowata
Żmija zygzakowata Benny Trapp/Wikipedia
W Tatrach obudziły się żmije. Gady te zaczęły pojawiać się w okolicach szlaków turystycznych. To sygnał dla turystów, by – szczególnie w ciepłe dni – zwracali uwagę, gdzie stawiają stopy i na czym siadają.

Żmije są aktywniejsze, kiedy jest ciepło

Żmija zygzakowata to jedyny jadowity wąż w Polsce. Jej jad może być niebezpieczny, ale tragiczne wypadki zdarzają bardzo rzadko. - Żmija atakuje wyłącznie w sytuacji bezpośredniego dla niej zagrożenia, najczęściej odruchowo, gdy się na nią przypadkowo nadepnie lub zaskoczy w miejscu, gdzie nie ma możliwości dalszej ucieczki. O ile ma taką możliwość, zawsze „schodzi” człowiekowi z drogi – informuje Tatrzański Park Narodowy.

- Żmije dość mocno się już uaktywniły. Można je spotkać nawet przy drodze do Morskiego Oka. Stają się aktywniejsze, gdy jest ciepło. W chłodne dni są mnie aktywne, bardziej ospałe – mówi Grzegorz Bryniarski z Tatrzańskiego Parku Narodowego.

Stąd tak ważne, by podczas wędrówek patrzeć pod nogi, a zanim zejdziemy ze szlaku i rozsiądziemy się na odpoczynek, rozejrzyjmy się dokładnie. Kiedy powrócą ciepłe i słoneczne dni, ponownie będzie można trafić na wygrzewające się w promieniach słońca żmije.

- W ponad 30 proc. mamy do czynienia z tzw. ukąszeniami suchymi, czyli bez wstrzyknięcia jadu. Takie ugryzienie jest sygnałem ostrzegawczym i odstraszającym – mówi Tomasz Zając z Tatrzańskiego Parku Narodowego.

Gdy dojdzie do ukąszenia, najważniejsze jest szybkie powiadomienie służb ratunkowych. Nie lekceważmy ukąszenia, nie wiemy bowiem, czy wąż uwolnił jad i jak nasz organizm zareaguje na niego.

Jak zachować się po ukąszeniu żmii?

Powinniśmy spowolnić rozchodzenie się jadu w organizmie. A to najlepiej osiągnąć poprzez unieruchomienie ukąszonej kończyny i ułożenie jej poniżej poziomu serca. Ukąszony powinien zachować spokój, gdyż uleganie panice przyspiesza obie krwi w organizmie i przemieszczanie się jadu.

Rzadko, ale zdarzają się ostre reakcje po ukąszeniu. Dlatego ukąszony powinien być przez dobę obserwowany w szpitalnym oddziale ratunkowym. Tak by w razie potrzeby lekarze mogli podać surowicę przeciwko jadowi żmii.

Grupą szczególnego ryzyka są dzieci. Z powodu małej wagi ciała, stężenie jadu w organizmie dzieci jest znacznie wyższe niż u dorosłej osoby.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Tragiczne zdarzenie na Majorce - są zabici i ranni

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Materiał oryginalny: Żmije w w Tatrach. Pojawiły się nawet przy drodze prowadzącej do Morskiego Oka - Gazeta Krakowska

Wróć na zakopane.naszemiasto.pl Nasze Miasto