Nasza Loteria NaM - pasek na kartach artykułów

Zapracowane i wiecznie w pośpiechu. Tak żyły nasze prababki. Portret kobiety z żyjącej na Podtatrzu

Aurelia Lupa
Góralskie kobiety w dawnych czasach
Góralskie kobiety w dawnych czasach Muzeum Tatrzańskie
Na Podtatrzu od zawsze kobiety wiodły ciężkie życie, a tym co towarzyszyło im od rana do wieczora była praca i ciągły pośpiech. Inaczej być nie mogło. Ta co miała w domu porządek, czyste nakarmione dzieci - była obrotna. Natomiast taka, co robiła coś inaczej, wolniej - dostawała łatkę dziaduli. Dziś góralki również są obrotne, prowadzą firmy, zarządzają ludźmi. I podejście do kobiet zdecydowanie się zmieniło.

Dawniej kobiety żyjące na Orawie, Spiszu czy Podhalu musiały mieć tylko jedną cechę – być obrotne i robotne. Od dziecka w życie małych dziewczynek, podobnie i chłopców, obecna była praca. Dzień zaczynała się o brzasku. Musiały się spieszyć, bo roboty było dużo. Trzeba było m.in. nanosić wody, wydoić krowy, zamieść dom, oporządzić gospodarstwo, ugotować ziemniaki, zrobić moskole, utkać sukno, uszyć spodnie dla dzieci. Była bieda, więc życie całej rodziny koncentrowało się na tym, by zadbać o jedzenie.

W artykule "Baby" o kobietach ze Spisza na portalu mojepieniny.pl czytamy, że kiedy kobiety nie były dość szybkie, słyszały od teściowych, że pozdychają, jeśli się nie zaczną spieszyć. Natomiast, gdy chciał utulić dziecko, słyszały, że jeśli będzie przy dzieciach na każde zawołanie, to z niczym nie zdarzą. Bo dziecko mogło płakać, nie miało innej roboty. Starsze miały pilnować, żeby młodsze nie przeszkadzały. Na tłumaczenie nie było czasu, bo „porządek musiał być”.

Szczytem marzeń kobiet było zamążpójście. Perspektywa pozostania nikomu niepotrzebną ciotką była straszna. Bo lepiej było być przeklinaną, wyzywaną, ale wydaną. To z tego powodu rodzina robiła wszystko, żeby kogoś namówić, żeby córki się wydały.

Tymczasem te, które nie wyszły za mąż zostawały starymi ciotkami, popychane były z kąta w kąt, wyśmiewane. Wykorzystywane były do pilnowania nie swoich dzieci i do pracy. Na wszystko musiały sobie zasłużyć, na jedzenie i na ciepły kąt. Na garnuszku brata i bratowej zawsze przeszkadzały.

Pośpiech to był przyjaciel, który towarzyszył kobietom nawet w czasie ciąży i porodu. Ciężarna musiała normalnie prawować, bo nikt inny za nią nie zrobił roboty. Nie było też czasu na wielogodzinne przeżywanie porodu i połogu. Nasze prababki rodziły w trakcie m.in. kopania grul czy sadzeniu ziemniaków. Poród nie mógł przerwać pracy, bo praca dawała szansę na przeżycie. A poród nie zawsze. Niemowlę nie mogło wymusić swoim przyjściem szybszego powrotu do domu m.in. z tak dalekiego zagonu. Kto by tam szedł następnego dnia.

W tamtych czasach chłopów nie interesowały babskie sprawy. Bo co to byłby za chłop, który by się babskimi sprawami zajmował. Jak kobieta zaległa to do izby mógł przyprowadzić jej krowę, by ją wydoiła. To była pomoc, a z takiego co obierał ziemniaki, cała wieś się śmiała, że robi babską robotę.

Dziś świat wygląda zgoła inaczej. Przede wszystkim życiem górali polepszyło się. Dziś góralki lubią się pięknie ubrać, umalować, uczesać. I nikogo to nie dziwi. Są podziwiane i oklaskiwane. Pozostały im jednak ceny związane z robotą - są robotne i obrotne. Na Podhalu nie brakuje przykładów pań, które prowadzę własne firmy, zarządzają duża liczbą pracowników i świetnie sobie z tym radzą. Odnajdują się w biznesie, ale także w samorządzie - pełniąc funkcje urzędnicze. Czy choćby - jak Anita Żegleń z Poronina - wójtów w gminach. Choć i obecnie zdarza się, że starsze pokolenie pamięta dawne podejście do kobiet. Pani Anita, gdy została wójtem usłyszała od jednego ze starszych mieszkańców gminy "Świat się kończy, baba na urzędzie". To jednak na szczęcie odosobnione obecnie podejście do kobiet pod Tatrami.

od 7 lat
Wideo

Tadeusz Płużański - Dlaczego warto pielęgnować pamięć o wyklętych

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Materiał oryginalny: Zapracowane i wiecznie w pośpiechu. Tak żyły nasze prababki. Portret kobiety z żyjącej na Podtatrzu - Gazeta Krakowska

Wróć na zakopane.naszemiasto.pl Nasze Miasto