Zakopane. Prezydent Andrzej Duda nie spotkał się z góralskimi przedsiębiorcami. Wolał jeździć na nartach...

Tomasz Mateusiak
Tomasz Mateusiak
Paweł Drabik (z lewej) i Gerard Wolski (z prawej) to przedstawiciele "Wolnych Przedsiębiorców", którzy chcieli się w niedzielę spotkać z Andrzejem Dudą i wręczyć mu "ciupagi hańby" Tomasz Mateusiak
Prezydent Andrzej Duda - wbrew swoim wielokrotnym zapewnieniom, że jest gotowy rozmawiać z każdym, nie zdecydował się spotkać z góralskimi przedsiębiorcami, którzy przybyli w niedzielę pod stok w Zakopanem, na którym szef państwa jeździł na nartach. Funkcjonariusze Służby Ochrony Państwa nie pozwolili też "Wolnym Przedsiębiorcom" podejść bliżej prezydenta. Ci w ramach protestu chcieli mu przekazać "ciupagi hańby" symbolizujące firmy, które przez fatalna politykę rządu stanęły na skraju bankructwa. Teraz "prezent" ten zostanie więc wysłany do Pałacu Prezydenckiego pocztą.

"Wolni Przedsiębiorcy" to mieszkańcy Podhala (i nie tylko), którzy prowadzą swoje biznesy i w związku z przedłużającym się lockdownem postanowili kilka tygodni temu (wbrew nielegalnym - ich zdaniem - obostrzeniom) otworzyć swoje biznes.

- Dało to wówczas tyle, że wielu z nas przetrwało, ale o żadnym zarobku nie możemy mówić - mówił w niedzielę pod stokiem Polany Szymoszkowej Paweł Drabik, jeden z liderów WP.

Ja otworzyłem swój lokal gastronomiczny, ale ludzi jest w nim mało. Turystów nie ma bowiem dużo w Zakopanem wbrew temu co się mówi. Ludzie nie chcą jeździć w góry nawet po otwarciu stoków. Tak będzie, dopóki rząd nie otworzy też gastronomii.

Jak dodaje Gerard Wolski, drugi z liderów WP, który na co dzień posiada korporację taksówkarską i dom z pokojami dla gości, obecnie jego kierowcy mają w Zakopanem dzienne utargi rzędu kilkudziesięciu złotych. Pokoje natomiast stoją puste.

- Tymczasem rząd chwali się, że otworzył turystykę, a dodatkowo ma dla nas miliony złotych z tarcz - mówi Wolski. - To nieprawda. Zarobek teraz jest marny albo żaden, bo już dawno jest po sezonie. Same tarcze są natomiast tak napisane, ze wielu z nas nie ma na nie szans. Inaczej niż np. w Niemczech, gdzie naprawdę pomaga się w pandemii przedsiębiorcom.

Dlatego, jak zgodnie mówili obaj panowie, dziś wiele górskich (i nie tylko) przedsiębiorstw jest na skraju upadku. By pokazać ich sytuację Wolni Przedsiębiorcy chcieli w niedzielę wręczyć prezydentowi Dudzie "ciupagi hańby". Napisano na nich cytat prezydenta wypowiedziany podczas wiecu wyborczego zorganizowanego w Poroninie w czerwcu zeszłego roku.

- Prezydent wówczas obiecał, ze będzie walczył o godność każdego Polaka i każdej rodziny - mówi Wolski. - Gdzie jest więc teraz. Czemu nie wspiera przedsiębiorców na skraju bankructwa. Nie spotyka się z przedsiębiorcami. Nie staje po naszej stronie. Woli sobie za to jeździć na nartach.

Obaj panowie nie zostali jednak dopuszczeni do prezydenta. Nie mieli więc jak wręczyć mu swojego prezentu. Jako swoistą tragikomedię można natomiast potraktować to, że w trakcie swojego pobytu, pod stokiem na którym jeździł prezydent, byli przez chwilę najbardziej pilnowanymi ludźmi w naszym kraju. Tych dwóch zwykłych i nieuzbrojonych mężczyzn dyskretnie pilnowało kilku funkcjonariuszy SOP, patrol zakopiańskiej staży miejskiej i w pewnej oddali około 8 dużych policyjnych radiowozów!

- Prezydent nas olał, ale w sumie niczego innego się nie spodziewaliśmy - powiedzieli dziennikarzom Drabik i Wolski. - Cóż, wyślemy mu nasz prezent pocztą do Pałacu Prezydenckiego.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie