Zakopane. Coraz więcej gości, choć prawdziwy najazd dopiero przed nami. Obłożenie jest na poziomie 45 proc.

Aurelia Lupa
Sezon wakacyjny w górach powoli się rozkręca. Pod Giewontem na deptaku widać już tłum turystów. Branża turystyczna szacuje, że na razie obłożenie sięga 45 proc. I jak to w latach poprzedni bywało, prawdziwy najazd wczasowiczów spodziewany jest dopiero w połowie lipca.

FLESZ - Gdzie najtaniej na wakacje?

W Zakopanem - pomimo pandemii - wakacyjny ruch z dnia na dzień się zwiększa. Choć po raz kolejny potwierdza się reguła, że prawdziwe tłumy pojawiają się pod Giewontem z poślizgiem.

- Tak naprawdę sezon pod Tatrami rozpoczyna się koło 15 lipca, wtedy zaczynają się dłuższe rezerwacje - mówi Agata Wojtowicz z Tatrzańskiej Izby Gospodarczej.

Wtóruje jej Łukasz Filipowicz, prowadzący pensjonat w centrum Zakopanego. - Koniec czerwca i początek lipca zawsze to był okres słabszy jeśli chodzi o gości. I tak jest w tym roku. Wyjątkiem był zeszły rok, kiedy ludzie masowo ruszyli na wypoczynek po długim zamknięciu. Teraz wszystko wraca do normy. Na ta chwilę mamy rezerwacje głównie na weekendy lub dwie, trzy noce w tygodniu. Czekamy na połowię lipca.

W pierwszy weekend wakacji jednak już pod Giewontem pojawiło się więcej gości. Turyści przesiadywali w karczmach, pojawiali się w sklepach i na deptaku. Od poniedziałku można zaobserwować spadek ruchu w mieście, za to na szlaki urlopowicze ruszyli tłumnie.

- W sobotę i niedzielę ruch był normalny, jak to weekend, ale już w poniedziałek gości było dużo więcej na drodze do Morskiego Oka, więc nie ma co narzekać. Oby tak było dalej - mówi jeden z fiakrów kursujących na szlaku do Morskiego Oka.

Przedsiębiorcy podkreślają, że duża część urlopowiczów przywiązuje uwagę do prognozy pogody. Więc jeśli decydują się na wyjazd, to robią rezerwacje 2-3 dni przed wyjazdem, bądź nawet robią je w drodze do Zakopanego.

- Bardzo wielu turystów robi rezerwacje na ostatnią chwile, czasem bo patrzą na pogodę, a czasem, bo chcą upolować najtańsze oferty. Dlatego doradzam kwaterodawcom, by czekali cierpliwie na zapełnienie kalendarza z rezerwacjami - mówi Dariusz Galica, ekspert z branży turystycznej. Jak dodaje Galica, powoli zaczynają się pojawiać także dłuższe rezerwacje na 7 dni i więcej. - To dobrze rokuje dla branży – kwituje.

Jak na razie obłożenie w Zakopanem szacowane jest na ok. 45 proc. Co ciekawe, najczęściej zajmowane są obiekty o wyższym standardzie. Prywatne kwatery, które oferują niższy standard pokoi i wypoczynku częściej stoją puste.

W wielu obiektach pod Tatrami można zrealizować bon turystyczny. Jak podkreślają hotelarze, zainteresowanie tą formą płatności wśród wypoczywających jest duże.

- Biorąc pod uwagę dane z zeszłego roku, wiemy, że bony były realizowane w obiektach od kilku gwiazdkowych po te zwykłe kwatery. Był to duży bodziec dla turystyki. Wiemy, że rząd przygotowuje projekt bonu dla seniorów, który ma być gotowy już na jesieni tego roku. To byłby naprawdę duży zastrzyk dla całej branży turystycznej i gastronomii, która wymaga wsparcia - mówi Agata Wojtowicz z TIG.

Wideo

Materiał oryginalny: Zakopane. Coraz więcej gości, choć prawdziwy najazd dopiero przed nami. Obłożenie jest na poziomie 45 proc. - Gazeta Krakowska

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie