Polecamy

Trójkąt Bermudzki - 15 listopada 1979 roku, godzina 15:20
[3/9]

Tajemnicze zjawiska w Tatrach. Niektóre mrożą krew w żyłach. Przeczytaj, zanim ruszysz na szlak! [2.11.2020]

Trójkąt Bermudzki - 15 listopada 1979 roku, godzina 15:20. Na wysokości 5800 metrów w rejonie Tatry-Pieniny pilot szybowca SP-3130 „Pirat”, Tadeusz Wajda, nadaje komunikat radiowy, którym mówi: "U mnie wszystko w porządku, czuję się dobrze, widoczność dobra. Bez odbioru”.

Chwilę potem szybowcem targa wstrząs,który sprawia, że szybowiec rozlatuje się na kawałki. Pilot cudem zdążył ewakuować się z pokładu szybowca.

Kilka miesięcy później inny pilot szybowca stracił przytomność na 8 tysiącach, a w momencie, gdy się ocknął był już na 3 tysiącach.

Szybowce były solidnej konstrukcji. Nawet przy szybkości wiatru 108 km/h nic się z nim nie dzieje. Fala powietrza, w którą wpadł szybowiec wynosiła co najmniej 360 km na godz. Specjaliści do dziś nie wiedzą, co przydarzyło się pilotom. Zjawisko przypominało badaczom miejsce zwane Trójkątem Bermudzkim. Tam również odnotowano niesamowicie silne fale powietrza, które swoją siłą niszczyło samoloty.

Tatry każdego roku przyciągają tysiące turystów. Zdarza się, że niektórzy pozostają w nich na zawsze. Przeszłość kryje sporo przypadków, gdy ciał turystów nigdy nie odnaleziono. Jakie zjawiska mają miejsce w Tatrach? Czy w przesądach tli się ziarenko prawdy? Gdzie lepiej się nie zapuszczać? Sprawdź koniecznie zanim zaplanujesz wypad w góry po pandemii. Kliknij w przycisk "zobacz galerię" i przesuwaj zdjęcia w prawo - naciśnij strzałkę lub przycisk NASTĘPNE.

Najnowsze wiadomości

reklama