Strajk Kobiet w Zakopanem. Mocne wsparcie górali w walce z przemocą w rodzinie

Redakcja
Protest w ramach Strajku Kobiet. Zakopane 6.11.2020
Protest w ramach Strajku Kobiet. Zakopane 6.11.2020 Tomasz Mateusiak
Za nami kolejna zakopiańska odsłona Strajku Kobiet, którą tym razem osobiście wsparła swoją obecnością ogólnopolska liderka fali protestów Marta Lempart. Manifestacja od kilku dni zapowiadana była jako wydarzenie, które zablokuje miasto. Miały bowiem na nią przyjechać uczestniczki z całej Polski. Już wiadomo, że nic takiego się nie wydarzyło i pod zakopiańskim magistratem zgromadziło się w piątek wieczór około 300 osób. Z drugiej strony - jak na Zakopane - to i tak całkiem spora liczba.

FLESZ - Cała Polska protestuje

Zgromadzenie, które odbyło się o godzinie 18 miało tym razem inny cel niż pokazanie rządzącym, że kobiety nie zgadzają się na zaostrzenie przepisów dotyczących aborcji. Takie hasła oczywiście również padały (i pojawiały się na transparentach), ale głównym przesłaniem piątkowej manifestacji był sprzeciw kobiet na sytuację panującą w Zakopanem.

Tu od 10 lat rada miasta (trzech kolejnych kadencji) nie przyjęła jeszcze przepisów wprowadzających w mieście ustawę dotyczącą przeciwdziałania przemocy w rodzinie. Trzy kolejne rady miast w większości uznawały bowiem, że prawo to uderza w tradycyjną rodzinę i pozwala np. odbierać z ich dzieci bez wyroku sądu.

Więcej o problemie przeczytasz tutaj:

- Chcemy dziś wykrzyczeć nasz sprzeciw wobec tej sytuacji - mówiły ze sceny organizatorki protestu. - Tu za nami wisi baner na której są twarze wszystkich radnych (i obecnego burmistrza Zakopanego Leszka Doruli - przyp. red.), którzy są przeciwni wprowadzeniu tego prawa. Tym samym są oni za przemocą i popierają cierpienie bitych kobiet. Hańba im. Wywieziemy ich na taczkach tak jak cały ten rząd, który jest w Polsce. Rząd dziadów - dodawała m.in. Marta Lempart.

Zebrany tłum bił na te słowa brawa i skandował wulgarne wyp****

Manifestacja trwała około godziny i brało w niej udział mniej więcej 300 osób. Wszystkich zebranych otaczała duża grupa policji z Zakopanego oraz pobliskich miejscowości a nawet posiłki z Krakowa. Nie doszło do ekscesów. Policja przed całym wydarzeniem umówiła się z Martą Lempart, że nie będą sobie wzajemnie przeszkadzać. Brzmi to dziwnie, bo manifestacja w świetle obecnych przepisów sanitarnych była nielegalna, ale o takiej umowie liderka strajku kobiet kilkukrotnie mówiła zebranym ze sceny.

Wideo

Materiał oryginalny: Strajk Kobiet w Zakopanem. Mocne wsparcie górali w walce z przemocą w rodzinie - Gazeta Krakowska

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie