Nasza Loteria - pasek na kartach artykułów

Powyborcza mapa Małopolski. PiS wygrał, ale stracił wyborców w każdym okręgu. "Trend ogólnopolski"

Bartosz Dybała
Bartosz Dybała
PIS stracił wielu wyborców nawet w swoim bastionie - okręgu sądecko-podhalańskim. Np. w Zakopanem w 2019 roku otrzymał tu 44,83 % głosów, teraz - 35,05. Wyborców przechwyciła tu głównie Trzecia Droga
PIS stracił wielu wyborców nawet w swoim bastionie - okręgu sądecko-podhalańskim. Np. w Zakopanem w 2019 roku otrzymał tu 44,83 % głosów, teraz - 35,05. Wyborców przechwyciła tu głównie Trzecia Droga Marcin Szkodziński
Prawo i Sprawiedliwość wygrało co prawda wybory parlamentarne w Małopolsce, ale straciło wyborców w każdym z czterech okręgów w regionie, co przełoży się na mniejszą liczbę mandatów dla polityków tego ugrupowania. - W perspektywie całego kraju województwo małopolskie nie jest wyjątkiem. Trend jest taki, że wyborcy w znacznym stopniu odeszli od Prawa i Sprawiedliwości - komentuje dla nas politolog z Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie dr hab. Andrzej Piasecki.

PiS wygrało w Małopolsce. Jest jedno "ale"

Prawo i Sprawiedliwość co prawda wygrało wybory parlamentarne w Małopolsce, zdobywając o blisko 350 tysięcy głosów więcej niż Koalicja Obywatelska, ale nie zmienia to faktu, że partia rządząca straciła wyborców w każdym z czterech okręgów w regionie, a w jednym z nich - o numerze 13 - przegrała z KO.

Co prawda niewielką różnicą, która wyniosła zaledwie 369 głosów, ale warto zauważyć, że przed czterema laty ugrupowanie Jarosława Kaczyńskiego wyraźnie wygrało tam z KO. W 2019 roku PiS zdobyło blisko 257 tys. głosów, a Koalicja Obywatelska ponad 197 tys. Tym razem partia rządząca musi się pogodzić z porażką.

PiS-owi nie pomogły nawet bardzo znane nazwiska, na jakie postawił w okręgu nr 13, który poza Krakowem obejmuje również powiaty: krakowski, miechowski oraz olkuski. Warto przypomnieć, że trzeci raz z rzędu - z powodzeniem - startowała z niego Małgorzata Wassermann, która znów osiągnęła bardzo dobry wynik. Tym razem uzyskała ponad 125 tys. głosów. W 2019 roku miała ponad 140 tys.

Kolejnym rozpoznawalnym politykiem na krakowskiej liście Prawa i Sprawiedliwości był Andrzej Adamczyk, który często pojawiał się w Krakowie - nie tylko w trakcie kampanii wyborczej. Jako minister infrastruktury niejednokrotnie przyjeżdżał do stolicy Małopolski, żeby doglądać drogowych i kolejowych inwestycji, chwaląc się przy okazji kolejnymi milionami złotych od rządu na ich realizację. Adamczyka bardzo dobrze znają również mieszkańcy Krzeszowic (to także okręg nr 13), skąd pochodzi.

Ostatecznie minister infrastruktury uzyskał ponad 45 tys. głosów. W 2019 roku nie przekroczył 30 tys.

Bardzo dobre indywidualne wyniki nie sprawiły jednak, że PiS wzięło w "trzynastce" więcej mandatów niż przed czterema laty. Tym razem wywalczyło ich pięć. W 2019 roku zdobyło sześć.

W każdym z małopolskich okręgów swoje wyniki w porównaniu do tych sprzed czterech lat poprawiła natomiast Koalicja Obywatelska. Zdobyła łącznie ponad 465 tys. głosów. W 2019 roku wywalczyła ich blisko 371 tys.

We wspomnianym okręgu nr 13 KO przypadło pięć mandatów, czyli o jeden więcej niż cztery lata temu.

Dobry wynik osiągnęła tam lokomotywa wyborcza Koalicji, czyli Bartłomiej Sienkiewicz, który zdobył ponad 95 tys. głosów. To polityk, który na co dzień nie jest związany z Krakowem. Przewidywano więc, że jego wynik nie będzie oszałamiający. Stało się jednak inaczej. Ostatecznie Sienkiewicz zdobył o ponad 19 tys. więcej głosów niż jego poprzednik Paweł Kowal, który był "jedynką" krakowskiej listy KO cztery lata temu. Tym razem startował do Sejmu z Rzeszowa.

Bastion PiS-u upadł?

Na bardzo dobry wynik Prawo i Sprawiedliwość zawsze mogło liczyć w regionie nowosądecko-podhalańskim. Jak było tym razem?

W tegorocznych wyborach parlamentarnych w okręgu nr 14 PiS jak zawsze cieszyło się największym poparciem, zdobywając ponad 229 tys. głosów. Z kolei wynik Koalicji Obywatelskiej to ponad 68 tys. głosów. Różnica jest zatem kolosalna. Mimo to Prawo i Sprawiedliwość będzie się musiało pogodzić z utratą dwóch mandatów w tym okręgu.

Z naszych obliczeń metodą D'Hondta wynika, że PiS wprowadzi do Sejmu sześciu posłów (cztery lata temu wziął w "czternastce" osiem mandatów, a do dziewiątego zabrakło 114 głosów!). Będą to: Arkadiusz Mularczyk (62 758 głosów, w 2019 r. 72 660), Ryszard Terlecki (29 882, w 2019 r. startował w okręgu nr 13 - Kraków i zyskał 10 327), Barbara Bartuś (21 250, w 2019 r. 23 468), Patryk Wicher (18 604, w 2019 r. 10 900) Edward Siarka (18 587, w 2019 r. 21 561) i Andrzej Gut-Mostowy (16 467, w 2019 r. 12 437).

To oznacza, że w parlamencie zabraknie posłanki z długoletnim stażem, bo aż pięciu kadencji, czyli Anny Paluch z Podhala, która zdobyła 14 616 głosów. Nie będzie także posła Jana Dudy, dla którego w tegorocznych wyborach zabrakło miejsca na liście PiS.

O sukcesie wyborczym może mówić Koalicja Obywatelska. W sejmowych ławach zasiądzie jej dwóch przedstawicieli z okręgu nr 14: Weronika Smarduch (27 031) oraz Piotr Lachowicz (12 918). Tym samym KO będzie miała swoich reprezentantów z Podhala i Nowego Sącza. Przed czterema laty Koalicja Obywatelska wywalczyła jeden mandat w tym okręgu.

Prawo i Sprawiedliwość straciło wyborców nie tylko w Małopolsce

- W perspektywie całego kraju Małopolska nie jest wyjątkiem. Trend jest taki, że wyborcy w znacznym stopniu odeszli od Prawa i Sprawiedliwości - komentuje dla nas politolog z Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie dr hab. Andrzej Piasecki.

W przypadku Małopolski spadek poparcia dla PiS w porównaniu z 2019 rokiem jest sytuacją o tyle spektakularną, że był to jeden z bastionów tej partii. - Dlaczego tak się stało? To pytanie dotyczy nie tylko województwa małopolskiego, ale całej Polski. Myślę, że PiS straciło wyborców m.in. przez nadmiar afer, związanych z działalnością tego ugrupowania. Partii rządzącej nie pomogła również agresywna kampania wyborcza, która zniesmaczyła Polaków - dodaje Piasecki.

Widzi jednak również głębsze przyczyny odchodzenia części wyborców od PiS-u. - Odnosząc się do Małopolski, to warto zauważyć, że jest to region ludzi młodych. A w tych wyborach parlamentarnych młodzież wypowiedziała się raczej przeciwko Prawu i Sprawiedliwości. Nie dostają oni trzynastek, czternastek. Część z nich nie otrzymuje również jeszcze 500 plus, a finansuje to świadczenie, płacąc podatki. Młodzi bardzo poważnie potraktowali tegoroczne wybory. Widzimy tego efekt w ich wynikach - skwitował ekspert.

Przypomnijmy, że w skali całego kraju frekwencja w wyborach do Sejmu wyniosła 74,38 proc., a w wyborach do Senatu 74,31 proc. To oznacza, że była rekordowa w historii III Rzeczpospolitej.

Współpraca: Alicja Fałek

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Chcemy żyć wolniej - ciekawa analiza

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Materiał oryginalny: Powyborcza mapa Małopolski. PiS wygrał, ale stracił wyborców w każdym okręgu. "Trend ogólnopolski" - Gazeta Krakowska

Wróć na zakopane.naszemiasto.pl Nasze Miasto