Nasza Loteria NaM - pasek na kartach artykułów

Ferie warszawskie na Podhalu przeszły bez echa. Nawet w Białce Tatrzańskiej było mniej turystów

Łukasz Bobek
Łukasz Bobek
Kotelnica Białczańska w czasie ferii mazowieckich
Kotelnica Białczańska w czasie ferii mazowieckich Łukasz Bobek
Miało być hucznie i tłocznie, wyszło nieco inaczej. Pierwszy turnus ferii, który właśnie się zakończył, nieco rozczarował górali. Tym bardziej, że były to ferie m.in. województwa mazowieckiego, które dotąd bywało najlepszym zimowych czasem dla Podhala. - W tym roku mieszkańcy Śląska będą lepsi niż warszawiacy - mówi podhalańska branża turystyczna.

W weekend zakończył się pierwszy turnus zimowych ferii w Polsce. Zimową labę zakończyli uczniowie z woj. mazowieckiego, dolnośląskiego, opolskiego i zachodniopomorskiego. Z tym czasem duże nadzieje wiązała branża turystyczna w górach. - Warszawa w końcu zawsze licznie do nas przyjeżdżała. W tym roku jednak dało się przeżyć ten czas bez większych nerwów – mówi pani Maria, prowadząca mały pensjonat w Zakopanem. Brak nerwów oznaczał brak korków i tłumów jak w poprzednich latach.

- Faktycznie, można powiedzieć, że pierwszy sezon zimowych ferii, tzw. warszawskich przeszedł bez echa – przyznaje Emilia Glista, która współpracuje z hotelami i pensjonatami w górach w pozyskiwaniu nowych klientów. - Pierwszy turnus zimowych ferii każdego roku jest najsłabszy. Wynika to choćby z bliskości tego czasu z sylwestrem i świętami Bożego Narodzenia. Biorąc jednak pod uwagę, że był to czas wypoczynku woj. mazowieckiego, a więc klientów z najbardziej zasobnym portfelem, był to bardzo słaby okres.

W Zakopanem pensjonaty i hotele zapełniły się średnio w 60-70 proc., z kolei w sąsiednim Kościelisku było o wiele gorzej. Niewiele pensjonatów dobiło do 50 proc. obłożenia. - Najlepiej było w Białce i Bukowinie Tatrzańskiej, choć i tam obserwujemy, że było gorzej niż w ubiegłych latach – dodaje Emilia Glista.

Faktycznie, w ubiegłych latach w czasie ferii warszawskich Białka Tatrzańska i tamtejsze stoki narciarskie przeżywały prawdziwe oblężenie. Główna drogę przez wieś codziennie stała w korkach. W tym roku było zgoła inaczej. - Korki były jedynie przy skręcie na Kotelnicę Białczańską. A na samej stacji sporo ludzi, jednak gigantycznych tłumów do wyciągów, jak to bywało w poprzednich latach, tym razem nie było widać – mówi Tomasz, mieszkaniec gminy Bukowina Tatrzańska.

Czy to oznacza, że całe tegoroczny ferie będą słabe dla branży turystycznej w górach? - Luty zapowiada się dużo lepiej. Teraz zaczynają ferie dzieci i młodzież z woj. śląskiego. Od kilku lat obserwujemy, że turnus śląski zaczyna być lepszy niż warszawski. I w tym roku zapowiada się, że to się powtórzy. W Zakopanem, ale i w Kościelisku będzie lepiej. Białka Tatrzańska i Bukowina Tatrzańska oczywiście będzie dominowała jeśli chodzi o ilość gości – mówi Emilia Glista.

Agata Wojtowicz z Tatrzańskiej Izby Gospodarczej w Zakopanem dodaje, że Śląsk się mocno wybija, ale także coraz więcej turystów pojawia się z woj. lubelskiego, czy podkarpackiego.

Obecnie zimowe ferie mają woj. podlaskie, warmińsko-mazurskiego (do 4 lutego), a także śląskie, pomorskie, podkarpackie, łódzkie, lubelskie (do 11 lutego). Jako ostatni będą wypoczywać uczniowie z woj. małopolskiego, kujawsko-pomorskiego, lubuskie, świętokrzyskiego i wielkopolskiego. Ostatecznie okres zimowych ferii 2024 zakończy się 25 lutego.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Strefa Biznesu: Ceny egzotycznych wycieczek mocno w dół?

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Materiał oryginalny: Ferie warszawskie na Podhalu przeszły bez echa. Nawet w Białce Tatrzańskiej było mniej turystów - Gazeta Krakowska

Wróć na zakopane.naszemiasto.pl Nasze Miasto