Czarny Dunajec. Ścieżka rowerowa przez bagna i bobrowisko otwarta. Na rowerze jeździł już wojewoda małopolski

Łukasz Bobek
Łukasz Bobek
Wojewoda małopolski Łukasz Kmita jako pierwszy przejechał się po otwartej ścieżce rowerowej między Odrowążem Podhalańskim a Czarnym Dunajcem
Wojewoda małopolski Łukasz Kmita jako pierwszy przejechał się po otwartej ścieżce rowerowej między Odrowążem Podhalańskim a Czarnym Dunajcem Łukasz Bobek
Udostępnij:
Pod Tatrami otwarto niezwykłą ścieżkę rowerową. Prowadzi ona przez czynne torfowiska w rejonie Czarnego Dunajca, a także przebiega przez… bobrowisko. - To wyjątkowe miejsce. Rowerzyści przy odrobinie szczęścia mogą zobaczyć bobry – mówi Marin Ratułowski, wójt gminy Czarny Dunajec. Jako pierwszy przejechał się nową ścieżką wojewoda małopolski Łukasz Kmita.

Nowa ścieżka rowerowa, która w środę została oddana do użytku, powstała między Czarnym Dunajcem a Odrowążem Podhalańskim. Nowa trasa – licząca niemal 2 kilometry długości – powstała w zupełnie dziewiczym terenie. Wcześniej nie było tam żadnej drogi polnej.

Jej budowa rozpoczęła się w lipcu 2021 roku. - Było to trudne zadania. Bo gdy wykonawca usłyszał, że miał zrobić ścieżkę po terenie bagnistym, był mocno zaskoczony. Konieczne było zastosowania starej austriackiej metody na tzw. dylówkę – mówi wójt Czarnego Dunajca.

Polega ona na topieniu połówek drzew modrzewiowych w bagnie, tak by można tam było przejechać rowerem. Pozostała cześć trasy została wysypana nawierzchnią żwirową. Dodatkowo w ramach ścieżki powstał drewniany mostek na Potoku Piekielnickim. Ścieżka jest dostępna jedynie dla rowerzystów.

W otarciu ścieżki wziął udział Łukasz Kmita, wojewoda małopolski. Wraz z wójtem i sołtysem Odrowąża przeciął symboliczną wstęgę. Ale także jako pierwszy przejechał się rowerem po nowym moście i ścieżce.

Gmina Czarny Dunajec stała się tym samym jednym z liderów na Podtatrzu jeśli chodzi o rozwój ścieżek rowerowych. - Od 2015 roku budujemy ścieżki rowerowe. Mamy już ok. 80 kilometrów tras dla rowerzystów o rozmaitej nawierzchni. Od szlaku rowerowego wokół Tatr po byłym nasypie kolejowym kolei żelaznej prowadzącej na Słowację. To ścieżka jest niezwykle uczęszczana. Tworzą się tam nawet korki. Dlatego coraz więcej osób zjeżdża na boczne ścieżki, np. do Piekielnika. Teraz na północ naszej gminy będą mogli dojechać kolejną ścieżką, właśnie przez żywe bobrowisko – kwituje Marcin Ratułowski.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Hiszpania wprowadza kary dla turystów

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Nasze Miasto
Dodaj ogłoszenie