Zakopane: Mieszkania tańsze, a kupujących brak

Aż o 75 procent spadły w ciągu ostatnich dwóch lat ceny niektórych mieszkań w Zakopanem. Jeszcze na początku 2010 roku deweloperzy za metr kwadratowy w nowym mieszkaniu liczyli sobie nawet 24 tys. zł. Dziś można już kupić takie nawet za sześć tysięcy zł za metr. Okazyjnie, choć rzadko, można "upolować" mieszkanie i za pięć tys. zł za metr.
 Halina Kraczyńska

Tak niskich cen za mieszkania pod Giewontem od czasu wejścia Polski do Unii jeszcze nie było. Od tego momentu - czyli od maja 2004 r. - trzeba było płacić za metr kwadratowy coraz więcej. Doszło do absurdalnej sytuacji, gdy deweloperzy, którzy masowo inwestowali w Zakopanem, żądali nawet 24 tys. za metr.
- Tak działo się w okresie hossy, w latach 2008-2009 - wspomina Zofia Pecuch, właścicielka agencji nieruchomości "Zofia" w tym mieście. - O dziwo, znajdowali się ludzie, którzy kupowali po takich cenach.

Hossa jednak minęła. - Praktycznie już w ubiegłym roku zaczęła się stagnacja na rynku nieruchomości, a ceny ciągle idą w dół - mówi Józef Trzmielewski, właściciel biura Zakopiańskie Nieruchomości. - Ale Zakopane nie jest tu wyjątkiem. Dzieje się tak w całej Polsce.

Powód? Zaostrzone przez banki zasady przyznawania kredytów, kryzys na świecie i zapowiedzi, że bieda przyjdzie i do Polski, co zniechęca do inwestowania.
Dziś w nowym budownictwie za metr kwadratowy trzeba zapłacić 10-18 tys. zł, w starym - średnio 7 tys. zł.
- Zdarzają się nam też i nowe mieszkania po 6 tysięcy za metr, a nawet i mniej - twierdzi Zofia Pecuch. - Jeśli chodzi o lokale w tak zwanym obrocie wtórnym, na przykład na Szymonach czy na Chramcówkach, okazyjnie można nabyć mieszkanie i po pięć tysięcy za metr.

Ale nawet takie ceny nie zachęcają zbytnio do kupowania.
- Jest bardzo dużo mieszkań na rynku, tak, że klienci mają w czym wybierać i dlatego długo podejmują decyzję o kupnie - zaznacza właścicielka zakopiańskiej agencji nieruchomości.

Niestety, kupujących nie jest zbyt dużo. - Zapomniała o nas niemal zupełnie zagranica - podkreśla Józef Trzmielewski.
Jeszcze dwa lata temu mieszkania kupowali w Zakopanem Anglicy, Irlandczycy, Włosi.
- Nie dalej jak wczoraj otrzymaliśmy od Anglików e-maila. Chcieli kupić w Zakopanem działkę budowlaną za... 120 tysięcy złotych - mówi Maria Michalik z Zakopiańskich Nieruchomości.

Józef Trzmielewski dodaje, że zagranica dziś raczej pozbywa się u nas nieruchomości. - Nie kupują też zakopiańczycy - tłumaczy. - W mieście zostało starsze
towarzystwo, a młodzi przenoszą się do większych miast, Krakowa, Warszawy.

Halina Kraczyńska

  • Polska Gazeta Krakowska
Więcej na temat:

Komentarze

Liczba znaków do wpisania:  4000/4000

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Jeśli uważasz, że któryś z komentarzy łamie regulamin, to wyślij nam link do tego artykułu na pomoc@naszemiasto.pl

Wybrane dla Ciebie

Powiązane

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, wyłącz Adblock na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3