Zakopane. Baran Maciek to obecnie najsławniejsze zwierze, które mieszka w mieście. Niestety, po tym jak w poniedziałek grupa mieszkańców zakopiańskiej dzielnicy Furmanowa wniosła go do magistratu jako prezent dla burmistrza (piszemy o tym też na str. 2), zwierzę prawdopodobnie stanie się przedmiotem policyjnego dochodzenia. Okazuje się bowiem, że żyje nielegalnie i w ostateczności może nawet trafić do aresztu.

Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij
- Złożyłam zawiadomienie do prokuratury, w którym wskazuję na przestępstwa, jakiego dopuścili się mieszkańcy Furmanowej wnosząc barana na salę obrad - mówi Beata Czerska, prezes Tatrzańskiego Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami. - Baran to zwierzę stadne i nie powinien być odłączany od grupy innych owiec. To wywołało u niego stres.

Jak dodaje Czerska to jednak nie jedyne przewinienie, którego mieli dopuścić się właściciele Maćka. Zwierzę nie miało bowiem kolczyków, co oznacza, że nie jest zarejestrowane w odpowiednim urzędzie. - Tym samym nie jest też zaszczepione - mówi Czerska. - To także jest formą znęcania się nad zwierzęciem. Dziwię się ludziom, którzy go wnieśli na salę obrad. Skąd wiadomo, że baran nie jest nosicielem wirusów, które mogły być groźne dla ludzi.

Teraz zwierzę zbada weterynarz. Możliwe też, że śledczy zarekwirują barana, który bez kolczyków jest nielegalnym mieszkańcem Polski.

Uczniowie odwiedzili zakopiańskie cmentarze

Czytaj także

    Komentarze (1)

    Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

    Zaloguj się / Zarejestruj się!

    Poll (gość)

    a stres ludzi z furmanowej podczas jazdy tą drogą ??? ale co tam to tylko ludzie,baran i inne zwierzaki są ważniejsze