Niestety, niewiele osób zwraca uwagę na ścieżkę rowerową Niestety, niewiele osób zwraca uwagę na ścieżkę rowerową

Niestety, niewiele osób zwraca uwagę na ścieżkę rowerową (© Halina Kraczyńska )

Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij

Po wielu latach narzekań mieszkańców Zakopanego, że w mieście nie ma ani metra ścieżki rowerowej, w tym roku dwie, choć niedługie, zostały wyznaczone - na chodniku przy ul. Piłsudskiego oraz przy ul. Kościuszki. Niestety, mało kto z pieszych zwraca uwagę, że to nie chodnik, ale miejsce dla rowerzystów. Cykliści klną na ludzi i muszą przeciskać się między pieszymi.

Wśród Anglików i Irlandczyków krąży podobno dowcip - po czym poznać Polaka? Ano po tym, że jako jedyny spaceruje po... ścieżce rowerowej. Coś w tym musi być, bo w Zakopanem wszyscy chodzą, szczególnie w sezonie, po dwóch nowych ścieżkach dla rowerzystów i z prawdziwym zdziwieniem reagują na upomnienia ze strony cyklistów.

- To wszystko zależy od poziomu kultury - uważa Wojciech Solik, wiceburmistrz Zakopanego. - Ale myślę, że to też kwestia przyzwyczajenia się. Potrzeba czasu, by ludzie przywykli, że w naszym mieście są miejsca dla rowerzystów.

Czytaj także

    Komentarze (0)

    Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

    Zaloguj się / Zarejestruj się!

    Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!