Miejscowi ją już znają, ale dla turystów - to prawdziwy szok. W rejonie zakopiańskiego dworca PKS niemal dzień w dzień spaceruje starsza pani, która obrzuca przechodniów, szczególnie kobiety, wymyślnymi przekleństwami.

Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij
- Wsiadałam ostatnio do busu i w progu przywitał mnie krzyk kobiety "Ty k... wołowata, szmato pie..., z kijkami na ludzi, k... wybierasz się!". Byłam w takim szoku, że omal nie zawróciłam. Inni pasażerowie patrzyli na mnie dziwnie, ale tylko przez chwilę - opowiada sobotnie zdarzenie pani Ewa, turystka ze Śląska. - Następnych pasażerów wchodzących do busu ta pani przywitała jeszcze gorszą "wiąchą".

Wtedy wszyscy zaczęli po cichu się śmiać. Jak żyję, takiego steku wyzwisk pod moim adresem nikt nie użył! Jak nam wyjaśnił busiarz, ta pani jest chora i radził potraktować to jako... koloryt lokalny! Okazuje się, że kobieta, którą miejscowi znają jako "Zygarkula", atakuje przekleństwami ludzi nie tylko w rejonie dworca, ale i w autobusach na trasie Zakopane - Bukowina i w samej Bukowinie. Jest niegroźna.

Czytaj także

    Komentarze (0)

    Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

    Zaloguj się / Zarejestruj się!

    Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!

    Więcej na temat: