Zajęcia cyrkowe dla dzieci w Zakopanem Zajęcia cyrkowe dla dzieci w Zakopanem

Zajęcia cyrkowe dla dzieci w Zakopanem (© Tomasz Mateusiak®)

Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij

Jest rok 2030, a polskie miasta i miasteczka szykują się na przyjazd znanych artystów. Swój objazd po kraju rozpoczyna słynący z najlepszych akrobatów "Cyrk Tatrzański". Niemożliwe? Wcale nie! W Zakopanem od kilkunastu miesięcy odbywają się zajęcia, w czasie których młodzi górale poznają tajniki akrobacji, żonglerki czy jazdy na monocyklu. Warsztaty organizuje Teresa Ewa Pęgowska. Jej podopieczni mimo krótkiego stażu już teraz są jednymi z najlepszych w Polsce.

Jest środa. Minęła godzina 16.30 a na sali gimnastycznej zakopiańskiego Gimnazjum nr 1 już rozgrzewa się grupka dzieci. - To członkowie mojej grupy akrobatyczno-cyrkowej Akro Dance - mówi Pęgowska, trener i pomysłodawca grupy. - Moi podopieczni to dzieci w różnym wieku. Głównie uczniowie podstawówek i gimnazjów. Mam też jedną licealistkę.

Kolejne minuty treningu upływają na krótkiej rozgrzewce. Później dzieciaki pytają panią instruktor czy najpierw będą ćwiczone akrobacje, czy może dziś zaczną od żonglerki. Zapada decyzja. Pierwsze akrobacje. Grupa niemal natychmiast wyciąga na środek sali specjalne materace.

- Zajęcia w Zakopanem prowadzę od roku - mówi Pęgowska. - Odbywają się dwa razy w tygodniu w Gimnazjum nr 1 (środa - godz. 16. 30, sobota - godz. 14) oraz dodatkowo w szkole na Olczy. Dyrektorzy tych szkół opłacają moje zajęcia dla swoich uczniów. Nie oznacza to jednak, że inne dzieci nie mają na nie wstępu. Zajęcia są otwarte (koszt godzinny ćwiczeń to 10 złotych)
Cyrkowe zajęcia to połączenie tańca, teatru i akrobacji. - Dodatkowo jeździmy też na monocyklach, rowerach o jednym kole, chodzimy na szczudłach, a także skaczemy, wyginamy się i chodzimy po piłce - mówią młodzi członkowie Akro Dance.

- Występujemy też publicznie - mówi instruktor. - Byliśmy na Równi Krupowej w Dniu Dziecka. Raz udało nam się też wyjechać na cyrkowe warsztaty poza Zakopane.

Akrobacje na sali idą w najlepsze. Dzieciaki raz po raz wykonują przed obiektywem naszego reportera skomplikowane figury. Tylko instruktor Pęgowska na wspomnienie wyjazdu jakby posmutniała.

- Podczas obozu nas i 30 innych dziecięcych grup cyrkowych z całej Polski oglądali ludzie z telewizji - mówi. - Wybierali ekipy, które pojadą na międzynarodowy festiwal do Genewy. Udało się właśnie nam. Dzieci zaczęły ćwiczyć program, ale wkrótce okazało się, że Telewizja Polska nie ma pieniędzy, by nas tam wysłać. Wie pan jak trudno było mi powiedzieć o tym dzieciom?

Podobną historię pani instruktor przeżyła w Zakopanem kilka miesięcy wcześniej.
- Przez lata pracowałam w Ośrodku Szkolno-Wychowawczym pod Warszawą - mówi. - Tam też uczyłam młodzież akrobatyki. Takie ćwiczenia dla dzieci z patologicznych rodzin są wprost doskonałe. Gdy młodzi uczą się czegoś, czego nie umieją ich rówieśnicy, pierwszy raz w życiu czują się dowartościowani. Od razu lepiej się uczą i zachowują.

Gdy przed dwoma laty wróciła do rodzinnego Zakopanego, prowadziła zajęcia cyrkowe w Placówce Opiekuńczo-Wychowawczej "Promyczkowo". - Tamtejsze dzieci bardzo lubiły moje zajęcia i widać było, że im służą. Niestety, rok temu w prowadzącym placówkę Miejskim Ośrodku Pomocy Społecznej zmieniła się dyrekcja - mówi. - Nowa stwierdziła, że dzieciom warsztaty są niepotrzebna. Prywatnie na nie przychodzą. Ich rodziców na to nie stać.

Figur, które wykonują dzieci, dla laika są wprost nieprawdopodobne


Tak wygląda nowy park w Nowym Targu! Zobacz galerię zdjęć naszego reportera


Tak wygląda Park Dolny w Szczawnicy. Zobacz galerię zdjęć naszego reportera




Czytaj także

    Komentarze (0)

    Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

    Zaloguj się / Zarejestruj się!

    Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!