Tylmanowa: zabił starszą kobietę na pasach, a potem dalej rozwoził chleb po sklepach

Wczorajszy poranek na drogach naszego regionu można zaliczyć do tragicznych. W Tylmanowej na przejściu dla pieszych pijany kierowca zabił 76-letnią kobietę. W Tarnawie Dolnej (pow. suski) 25-latek wjechał pod samochód ciężarowy. Zginął na miejscu.

Pijany kierowca zabił 76-letnią kobietę w Tylmanowej
Masz zdjęcie do tego tematu? Wyślij

Pijany kierowca zabił 76-letnią kobietę w Tylmanowej. Jego bus policja znalazła na bocznej drodze (© Stanisław Zachwieja)

Na drodze wojewódzkiej w Tylmanowej Kłodne ok. godz. 6.30 na przejściu dla pieszych śmiertelnie potrącona została 76-letnia mieszkanka Tylmanowej Maria B., która szła na poranną mszę do kościoła. Sprawcą wypadku jest 57-letni kierowca samochodu dostawczego Jerzy O., pracownik jednej z nowosądeckich piekarni. Zaraz po zdarzeniu kierowca nie zatrzymał się. Pojechał dalej.

Na miejscu wypadku policja zabezpieczyła ciało. Nie było świadków zdarzenia. Policjanci szukali więc samochodu, który był uszkodzony. Po jakim czasie natrafili na dostawczego forda z wgniecieniami z przodu.

Kierowca busa, jak się później okazało, nie przejmując się wypadkiem, dostarczył chleb do szczawnickich sklepów i wracał do firmy.
Kiedy zauważył patrol policji, postanowił ukryć samochód. Zjechał z drogi głównej na ul. Leśną na Kozłeczyźnie. Tam został za trzymany przez policję.

Jak się okazało, Jerzy O. był pijany. Badanie alkomatem wykazało, że miał we krwi 1,7 promila alkoholu.
Został więc zatrzymany.

- Przypuszczam, że samochód jechał z prędkością przekraczającą 100 km na godzinę Ciało kobiety znajdowało się 100 m od przejścia dla pieszych, gdzie doszło do wypadku. Kobieta szła do kościoła na poranną mszę. Wyjście z domu odradzał jej mąż, twierdząc, że jest zbyt ślisko na drodze. Kobieta odparła, że będzie szła wolno i będzie uważała. Do kościoła już nie doszła - relacjonuje całe zdarzenie komendant Artur Siedlarz z komisariatu w Krościenku.
∨ Czytaj dalej



Odcinek drogi w Tylmanowej jest nazywany drogą śmierci. Dochodzi tu do wielu wypadków - co najgorsze, śmiertelnych.
Przyczyny są różne - najczęstsza to nadmierna prędkość.

Do tragicznego wypadku doszło również na drodze krajowej nr 28 w Tarnawie Dolnej. Na łuku drogi kierujący samochodem Honda stracił panowanie nad pojazdem i zjechał na przeciwległy pas drogi wprost pod ciężarowego mana. Siła uderzenia była tak ogromna, że osobówka rozpadła się na dwie części. Kierowca hondy, 25-letni mieszkaniec Zembrzyc, nie miał szans. Zginął na miejscu.

- Kierowca samochodu ciężarowego nie odniósł poważnych obrażeń. Przeprowadzone badanie wskazało, że był on trzeźwy - informuje Paweł Siwiec, rzecznik prasowy suskiej policji. Najprawdopodobniej przyczyną zdarzenia była nadmierna prędkość hondy.

Komentarze (0)

avatar

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!

Wybierz kategorię