Po meczu z Zagłębiem w Wiśle Kraków z jednej strony poprawiły się wszystkim humory, ale z drugiej strony znów wrócił temat bramkarza. Bo choć Mariusz Pawełek rozegrał dobre spotkanie w Lubinie, to jeden jego błąd w ...

Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij
Po meczu z Zagłębiem w Wiśle Kraków z jednej strony poprawiły się wszystkim humory, ale z drugiej strony znów wrócił temat bramkarza. Bo choć Mariusz Pawełek rozegrał dobre spotkanie w Lubinie, to jeden jego błąd w doliczonym czasie gry położył się cieniem na wcześniejszych dobrych interwencjach.

Pawełek dostał sporą burę po ostatnim gwizdku od trenera Macieja Skorży (szkoleniowiec określił to delikatnie na konferencji prasowej, jako wrzenie w szatni...). Okazji do rehabilitacji i uniknięcia podobnych wpadek bramkarz będzie miał jednak tej jesieni jeszcze kilkanaście. Szanse na to, że Wisła sprowadzi w tym okienku transferowym golkipera, który byłby dla Pawełka realną konkurencją, są zerowe.


Żeby do tego doszło, musiałoby bowiem zostać spełnionych kilka warunków. Najpierw krakowski klub musiałby kogoś sprzedać, i to za satysfakcjonującą cenę, następnie znaleźć odpowiedniego kandydata do bramki, wreszcie uzgodnić z nim warunki kontraktu. A na to wszystko pozostało 20 dni do zamknięcia okienka transferowego.


Zresztą już pierwszy warunek, czyli sprzedaż któregoś z piłkarzy, nie zostanie raczej spełniony. W tej chwili tylko za trzech graczy "Białej Gwiazdy" można uzyskać korzystną cenę. Problem w tym, że dla Pawła Brożka, Juniora Diaza i Marcelo nie ma ofert. Pojawiały się zapytania menedżerów, ale na nich się kończyło. I raczej nikt już ofert w najbliższym czasie nie złoży, bo ligi zagraniczne wystartowały albo wystartują lada moment, a większość klubów ma zamknięte kadry.
Wisła nie ma wolnych środków na transfery z prostego powodu - ciągle w klubowym budżecie jest wyrwa spowodowana odpadnięciem z europejskich pucharów. A to oznacza, że nowych twarzy przy ul. Reymonta tej jesieni już nie zobaczymy.


Kibicom Wisły pozostaje zatem wierzyć, że Mariusz Pawełek wyczerpał limit wpadek na ten sezon. Umiejętności, wbrew obiegowej opinii, ma. Pozostaje popracować nad koncentracją, bo z tym bramkarz "Białej Gwiazdy" miał problemy w meczach z Ruchem i Zagłębiem.


Czytaj także

    Komentarze (0)

    Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

    Zaloguj się / Zarejestruj się!

    Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!