Gwałtowne załamanie pogody w Tatrach. Późnym popołudniem w górach rozpętała się burza i zaczął bardzo intensywnie padać deszcz. Momentalnie też zrobiło się bardzo zimno.

Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij
Gwałtowne załamanie pogody w Tatrach. Późnym popołudniem w górach rozpętała się burza i zaczął bardzo intensywnie padać deszcz. Momentalnie też zrobiło się bardzo zimno.


Nagła zmiana pogody zaskoczyła wielu turystach w Tatrach. Wielu z nich nie miało przy sobie ciepłej odzieży czy kurtek przeciwdeszczowych. Do centrali TOPR lawinowo zaczęły spływać wezwania o pomoc.
Marcin Józefowicz dyżurny ratownik TOPR poinformował, że najpoważniejsza sytuacja jest na Kościelcu, gdzie dwie osoby czekają na pomoc, jedna z nich zasłabła. To właśnie tam idą teraz TOPR-owcy. Czwórka turystów jest uwięziona na Koziej Przełęczy, trójka - na Granackiej Przełęczy, w tym jedna osoba porażona piorunem.

Ratownicy TOPR liczą, że być może jeszcze przed zmierzchem pogoda poprawi się na tyle, iż uda się do akcji włączyć śmigłowiec. Jeśli nie, to do wszystkich wezwań ratownicy będą musieli dojeżdżać samochodem, a potem iść pieszo. A to wydłuży czas akcji ratunkowych.
W Tatrach nadal cały czas intensywnie pada deszcz - szlaki zrobiły się bardzo śliskie i niebezpieczne. TOPR apeluje do wracających z gór turystów o zachowanie wyjątkowej ostrożności.

Czytaj także

    Komentarze (0)

    Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

    Zaloguj się / Zarejestruj się!

    Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!