Wiejący w nocy z niedzieli na poniedziałek halny dał się mocno we znaki. Wczoraj rano pracowników schroniska nad Morskim Okiem, jak i turystów, którzy starali się dotrzeć nad najsławniejszy górski staw, powitały na szlaku powalone drzewa. Przez kilkadziesiąt minut droga była zablokowana. Pracownicy Tatrzańskiego Parku Narodowego z piłami łańcuchowymi walczyli, by udrożnić trasę. Dzisiaj ma już tak nie wiać.


Czytaj także

    Komentarze (1)

    Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

    Zaloguj się / Zarejestruj się!