Krakowscy studenci jadą do Afryki badać cmentarze, na których pochowano polskich uchodźców. Przez trzy tygodnie, na przełomie października i listopada, przeprowadzą ewidencję dwóch cmentarzy w Ugandzie i jednego w ...

Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij
Krakowscy studenci jadą do Afryki badać cmentarze, na których pochowano polskich uchodźców. Przez trzy tygodnie, na przełomie października i listopada, przeprowadzą ewidencję dwóch cmentarzy w Ugandzie i jednego w Tanzanii. Chcą o nich przypomnieć z okazji 70. rocznicy wybuchu II wojny światowej.


Anna Hejczyk (na zdj.), studentka IV roku historii na krakowskim Uniwersytecie Pedagogicznym, jest jedyną dziewczyną w sześcioosobowej grupie. - Jadą osoby, które najbardziej przyczyniły się do zorganizowania tej wyprawy. Tak się złożyło, że znalazłam się wśród panów - mówi Ania.
O tym, że badanie cmentarzy wojennych jest fascynujące, przekonała się w zeszłym roku na obozie w Gorlicach. Wtedy to podczas wakacji studenci pracowali przy inwentaryzacji grobów żołnierzy w Małopolsce. - Dowiedziałam się wielu rzeczy, o których nie przeczytam w książkach - mówi Ania.
Do Afryki wybiera się też jej kolega z roku Mateusz Maryjka (na zdj. pierwszy z prawej). On również połknął bakcyla w zeszłym roku w Gorlicach. - Choć na początku zainteresowały mnie nie tyle badania, co fajny pomysł na wakacje - opowiada.

W czasie II wojny światowej Polacy, głównie kobiety i dzieci, mieszkający na ziemiach zajętych przez Armię Czerwoną, zostali wywiezieni na Syberię. Stamtąd, uciekając przed niewolą sowiecką, docierali do różnych części świata, m.in. do Nowej Zelandii, Iranu, Meksyku. Trafiali też do Afryki. Pierwszy transport z 1400 osobami zacumował w porcie w Tanganice w Tanzanii w sierpniu 1942 r. W sumie w Afryce było ok. 20 tys. Polaków. W Tanzanii i Ugandzie powstały największe kolonie.
- To były prawdziwe miasta - opowiada dr Hubert Chudzio (na zdj. drugi z lewej), opiekun koła naukowego historyków na Uniwersytecie Pedagogicznym. - Były tam szkoły, szpitale, gazety i teatry, gdzie wystawiano "Dziady". Pozostały cmentarze, na których spoczywa kilkaset osób. Zajmą się nimi młodzi historycy. Wyniki ich pracy trafią do Małopolskiej Internetowej Bazy Grobów Wojennych.

Czytaj także

    Komentarze (0)

    Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

    Zaloguj się / Zarejestruj się!

    Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!