Przed piłkarzami Wisły Kraków bardzo intensywne dni. Już dzisiaj po treningu wsiądą do nocnego pociągu i odjadą do Gdyni. W ten sposób rozpocznie się akcja Arka.

Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij
Przed piłkarzami Wisły Kraków bardzo intensywne dni. Już dzisiaj po treningu wsiądą do nocnego pociągu i odjadą do Gdyni. W ten sposób rozpocznie się akcja Arka. Mecz z gdyńskim zespołem w ramach czwartej kolejki ekstraklasy zaplanowano na piątek na godz. 20.


Taki scenariusz podróży wiślacy przerabiają za każdym razem, gdy rozgrywają swoje mecze na Wybrzeżu czy to z Arką, czy z Lechią Gdańsk. W Wiśle wychodzą bowiem z założenia, że podróż pociągiem na drugi koniec Polski jest znacznie mniej męcząca niż jazda autokarem. W tym sezonie terminarz został tak ułożony, że wiślacy w bardzo krótkim odstępie czasu zagrają najpierw z Arką, a w następnej wyjazdowej kolejce z Lechią. W ten sposób zaliczą aż cztery podobne wyprawy w 2009 roku, bowiem wiosną również grali z drużynami z Trójmiasta na wyjeździe.

Mistrzowie Polski w Gdyni zameldują się jutro rano. Już na miejscu mają zaplanowany trening przed piątkową konfrontacją. Wczoraj wiślacy trenowali jeszcze w Krakowie. Dobrą informacja dla kibiców jest to, że zdrowy jest już Mariusz Pawełek. Jeszcze w sobotę po meczu z Bełchatowem trener Maciej Skorża nie był w stanie odpowiedzieć na pytanie czy podstawowy bramkarz "Białej Gwiazdy" będzie musiał pauzować w kolejnym spotkaniu. Pawełek borykał się z kontuzją mięśni brzucha, która uniemożliwiała mu normalne treningi i grę.

- Zobaczymy, jeśli Mariusz wróci do środy do treningów, to zagra z Arką - mówił w sobotę szkoleniowiec Wisły. Okazało się, że ten powrót nastąpił szybciej i Pawełek stanie w piątkowy wieczór między słupkami bramki lidera ekstraklasy. Pozostali zawodnicy, którzy ostatnio grali, również są do dyspozycji trenera Macieja Skorży. Po meczu z Bełchatowem nie ma poważniejszych kontuzji, które eliminowałyby któregokolwiek piłkarza z gry przeciwko Arce w Gdyni. Powoli do zdrowia wracają również rehabilitujący się po poważnych kontuzjach Rafał Boguski, Łukasz Garguła i Peter Singlar. W przypadku całej trójki jest już bliżej do powrotu na boisko niż dalej. Na razie Boguski, Garguła i Singlar trenują jeszcze indywidualnie, ale moment, w którym rozpoczną zajęcia z całą drużyną, jest już bardzo bliski.

Czytaj także

    Komentarze (0)

    Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

    Zaloguj się / Zarejestruj się!

    Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!