(© Jarosław Jakubczak)

Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij

Wilk workowaty, wielbłąd syryjski, lew jaskiniowy czy niedźwiedź krótkopyski - jeszcze niedawno te zwierzęta dumnie kroczyły po powierzchni naszej planety. Niestety, na wskutek zmian klimatycznych i działań człowieka, gatunki te dziś już uważa się za wymarłe.

Chcąc uniknąć takich sytuacji w przyszłości i zachować bioróżnorodność na świecie postanowiono uregulować kwestie ochrony fauny i flory. W Polsce początki ochrony gatunkowej sięgają średniowiecza. Już wtedy pojawiły się pierwsze przepisy chroniące cisy, bobry i tury. W XV i XVI wieku grono gatunków chronionych obejmowało już m.in. żubra, tarpana, sokoła wędrownego i łosia. Sejm Krajowy w 1868 roku we Lwowie po raz pierwszy zastosował ochronę gatunkową, w nowoczesnym rozumieniu tego słowa, wobec świstaków i kozic tatrzańskich. Pierwsze rośliny na objęcie ochroną ścisłą musiały czekać aż do 1919 roku.

Obecnie ochrona gatunkowa jest najbardziej oczywistą formą zapewnienia bezpieczeństwa organizmom. Wyróżniamy jej dwa podstawowe rodzaje: całkowitą (ścisłą), która nie dopuszcza żadnych form zbierania przedstawicieli chronionego gatunku oraz częściową, gdy możliwa jest redukcja liczebności populacji (np. w celach leczniczych), ale w sposób ograniczony i ściśle limitowany. Forma ochrony zależy od stopnia zagrożenia wyginięciem, stabilności i rozproszenia populacji czy miejsca występowania.

- W Polsce obowiązują też rozporządzenia o ochronie gatunkowej roślin, grzybów i zwierząt - mówi prof. dr hab. Wiesław Fałtynowicz z Katedry Bioróżnorodności i Ochrony Szaty Roślinnej Uniwersytetu Wrocławskiego - Obecnie wszystkie rozporządzenia są jednak pisane od nowa przez Polskie Towarzystwo Ochrony Zwierząt Salamandra.

Ochronę gatunkową uściśla ustawa o ochronie przyrody:

Dz.U. z 2004, nr 92, poz. 880 z 16 kwietnia 2004 roku
Szczegółowe kwestie porządkuje także rozporządzenie Ministra Środowiska  w sprawie ochrony gatunkowej zwierząt:
Dz.U. 2011 nr 237 poz. 1419 z dnia 12 października 2011 r.

- Czasem jednak ochrona gatunkowa nie wystarcza - mówi prof. dr hab. Wiesław Fałtynowiocz. - Rozwiązaniem jest wyłączenie na przykład części lasu i stworzenie rezerwatów oraz parków narodowych, które będą ostoją dla tych gatunków.
Ustawa o ochronie przyrody reguluje także kwestię ochrony siedlisk. Za najważniejsze jej formy uznaje parki narodowe, rezerwaty przyrody, parki krajobrazowe, obszary chronionego krajobrazu, obszary Natura 2000 i użytki ekologiczne. Aby jednak hodować ginące gatunki na tych terenach w celu np. reintrodukcji, wymagane są zezwolenia wydawane przez ministerstwo środowiska. Za szkody spowodowane przez niektóre ze zwierząt podlegających ochronie ścisłej (np. wilk) odpowiada skarb państwa.

Ważnym elementem są też rejestry gatunków rzadkich i zagrożonych wyginięciem. Umieszczenie pewnych zwierząt lub roślin na liście nie jest jednak jednoznaczne z zapewnieniem jej prawnej ochrony. Publikacje te pomagają natomiast w ustaleniu jak zmieniają się populacje poszczególnych przedstawicieli i dają przesłanki do zaliczenia ich do grona gatunków chronionych. Najsłynniejszym przykładem jest Polska Czerwona Księga Zwierząt, opracowywana przez Instytut Ochrony Przyrody PAN z Krakowa. Wzorując się na międzynarodowej księdze wydawanej przez Międzynarodową Unię Ochrony Przyrody, lista wymienia gatunki zagrożone w naszym kraju. Informacje uzupełnia podział na kategorie zagrożenia czy mapy rozmieszczenia populacji

Czytaj także

    Komentarze (0)

    Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

    Zaloguj się / Zarejestruj się!

    Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!