Nauczyciele mają dość. Czeka nas strajk generalny?

Ma zapaść decyzja o strajku generalnym nauczycieli. Oznacza to, że wiele przedszkoli i szkół może być zamkniętych. Do strajku przyłączają się placówki edukacyjne z Małopolski.

- Większość nauczycieli wyraziła gotowość do wzięcia udziału w proteście – mówi Jolanta Gajęcka, dyrektorka Szkoły Podstawowej nr 2 w Krakowie. – Jeśli chodzi o formę protestu, to nauczyciele nie podjęli jeszcze decyzji – dodaje i zaznacza, że protest dotyczy nie tylko podwyżek, ale także źle przeprowadzonej reformy szkolnictwa i innych, nietrafionych decyzji, związanych z funkcjonowaniem szkół i pracą nauczycieli.

10 stycznia w Związku Nauczycielstwa Polskiego zapadnie decyzja, czy dojdzie do strajku generalnego. Oznaczałoby to, że w tych placówkach, w których nauczyciele dołączą do manifestacji, nie będzie lekcji. Protest się zaostrza, bo ZNP nie jest zadowolony z przebiegu wtorkowych rozmów z minister edukacji Anną Zalewską. Negocjacje dotyczyły podwyżek, których żądają nauczyciele z całej Polski – miałoby to być 1000 zł brutto do pensji zasadniczej. Na spotkaniu minister Zalewska zaproponowała od 121 zł do 166 zł podwyżki brutto.

– Związek Nauczycielstwa Polskiego odrzuca proponowany wzrost wynagrodzeń dla nauczycieli w roku 2019. Domagamy się podwyżek na poziomie 1000 zł, a także rozpoczęcia rozmów w sprawie nowego systemu wynagradzania nauczycieli, które doprowadzą do zwiększenia płacy zasadniczej w wynagrodzeniu ogólnym – informowało ZNP.

Brak porozumienia
Początkujący nauczyciel zarabia około 1750 zł „na rękę”. Po dwóch latach podwyżka to 47 zł. Zarobki nauczyciela dyplomowanego, czyli najwyższego stopnia awansu, wynoszą około 2500 zł netto. Minister Zalewska obiecała podwyżkę w wysokości 5 proc. wynagrodzenia zasadniczego. Nauczyciele nazywają ten ruch „symbolicznym”. - To nas zupełnie nie urządza, to kwota od 80 do 120 zł brutto, w zależności od stopnia awansu nauczyciela – mówi Grażyna Ralska, prezes małopolskiego okręgu ZNP.

Sławomir Broniarz, prezes ZNP twierdzi, że sytuacja jest bardzo napięta, a emocje niemal na pewno doprowadzą do zaostrzenia formy protestu. Z zaproszenia do rozmów z ZNP nie skorzystał premier Mateusz Morawiecki. Brak zaangażowania władz w rozwiązanie konfliktu i niespełniające oczekiwań obietnice minister Zalewskiej mogą sprawić, że reakcje nauczycieli będą dużo silniejsze, niż w 2017 roku, kiedy wielu wyszło na ulice.

Przypomnijmy, że pierwszym etapem protestu nauczycieli były zwolnienia lekarskie, które – według MEN – wzięło w grudniu prawie 1500 nauczycieli z całej Polski. Konsekwencją były odwołane zajęcia w niektórych szkołach i przedszkolach. W styczniu sytuacja się powtórzyła, a dodatkowo nauczyciele powzięli inne kroki. W poznańskim LO św. Marii Magdaleny odwołano próbne matury, a w VIII LO, także w Poznaniu, nauczyciele odstąpili od sprawdzania egzaminów w domach – mają zostać omówione z uczniami podczas lekcji.

Ciężka praca, słaba płaca
Nauczyciele podkreślają, że są jedną z najlepiej wykształconych grup zawodowych, a w ich rękach spoczywa odpowiedzialność za kształcenie kolejnych pokoleń. - Wymagania są ogromne, nauczyciele mają po dwie, trzy kwalifikacje, które zdobyli studiując na kilku kierunkach, więc z takim wykształceniem trudno zadowolić się pensją zasadniczą w wysokości 2900 brutto – mówi Ralska.

Walka o podwyżkę w wysokości 1000 zł ma zrównać ich zarobki ze średnią krajową, która w tym momencie wynosi niemal 5 tys. zł brutto, jak podaje GUS. Przypominają także, że praca nauczyciela nie kończy się wraz z wyjściem ze szkoły. To spędzanie niemal każdego popołudnia lub wieczoru nad kartkówkami, sprawdzianami i wypracowaniami, a także przygotowywanie się do lekcji i dokształcanie, by nadążyć za nowymi programami szkolnymi.

Nauczyciele liczą na rozwiązanie konfliktu poprzez rozmowy z ministerstwem. Podkreślają, że protestują dla dobra dzieci. Z pracy odchodzą wieloletni nauczyciele, a na puste miejsca nie ma chętnych. - Dziś bardzo trudno o dobrego nauczyciela – mówi Czesław Wróbel, dyrektor VI LO w Krakowie. Na braku porozumienia stracą więc nie tylko nauczyciele, ale przede wszystkim dzieci.

KONIECZNIE SPRAWDŹ:

FLESZ: Smog skraca życie. Jesteśmy jak palacze

Wideo

Paulina Padzik

  • Gazeta Krakowska
Więcej na temat:

Komentarze

Liczba znaków do wpisania:  4000/4000

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

11.01.2019, 09:42

Wielgachna szkoda, źe Emeryci nie mają moźliwości wyegzekwowania podwyźek głodowych emerytur poprzez strajki 😣

11.01.2019, 08:08

Mam pomysł jeśli strajk nie wyjdzie: koniec zajęć pozalekcyjnych, koniec wycieczek klasowych, kół naukowych, przygotowywania do konkursów, zabaw szkolnych, dyskotek... etc.
To są zajęcia za kóre nauczycielom się nie płaci dodatkowo, często robią to z przyzwyczajenia i dla dobra dzieci. Koniec, może wtedy rodzice się opamiętają!!!

11.01.2019, 08:05

Brawo! Popieram. 2500 PLN na rękę to nie przywilej, dziś w byle korpo można 3-4k zarobić nie mając właściwie żadnych umiejętności. W miastach nauczyciele rezygnują z pracy i idą do korpo jak reszta. Niby nie jest to problem, ale kto się zajmie dziećmi? Nauczyciel oprócz nauki przedmiotu, do pewnego stopnia wychowuje dzieci. To są ludzie którzy opiekują się waszymi dziećmi przez 8-10 godzin każdego dnia!!

10.01.2019, 01:17

Artykuł trafia w punkt.
A komentarze poniżej są poniżej krytyki- ręce opadają- oczywiście najwięcej do powiedzenia mają Ci co NIC nie wiedzą o pracy nauczyciela.

09.01.2019, 21:26

Wszyscy chodziliśmy do szkoły i wiemy ze to największe nieroby w całym kraju są

09.01.2019, 18:09

Ja natomiast kończę działalność pod względem pisania komentarzy . Baju Baju będziem w Raju .

09.01.2019, 17:14

Dawniej trzeba było kupić prezenty dla nauczyciela wychowawcy Natomiast biedne schorowane kobiety musiały jechać na kurację zdrowotną do Szczawnicy Niektóre zamiast kuracji przeprowadzały krzakoterapię ze skutkiem pozytwnym . Chore natomiast na wieczorkach zapoznawczych nagle były zdrowe podrygiwały szukały sponsorów bogatych Ewentualnie kusiły zaproszeniem młodego człowieka i sponsorować na dansingach aby wywołać zazdrość u swoich poznanych koleżanek z różnych sanatoriów Wychodziło na to kto ma duże narządy płciowe morze zrobić karierę oraz dorobić bez odprowadzania należytego podatku

09.01.2019, 17:00

Same przywileje dla grona pedagogicznego kosztem osób najbiedniejszych .Ludzka głupota nie zna granic zdrowego rozsądku .

09.01.2019, 15:27

PISuar jest na to przygotowany - nauczycieli zastąpią pisowscy profesorowie pokroju Kryśki Pawłowicz, Ryśka Terleckiego i tu można by jeszcze długo wymieniać nazwiska światłych profesorów dojnej zmiany :)

09.01.2019, 15:23

Najwyższy czas - ale zawsze Zalewska może liczyć na pomoc tabunu katechetów którzy jej nigdy nie zawiodą (oczywiście za kasiorę)

09.01.2019, 14:19

Niech idą do pracy na budowie to będą mieć lepiej, za pierdzenie w stołki, płatne ferie , wakacje , jakieś roczne płatne urlopy na podratowanie zdrowia , i co jeszcze mało , pracujcie darmozjady 40 godzin tygodniowo jak każdy , a tu co 45min, i przerwa , tak to każdy by chciał pracować, nikt po was płakał nie będzie , do roboty albo wynocha.

Jeśli uważasz, że któryś z komentarzy łamie regulamin, to wyślij nam link do tego artykułu na pomoc@naszemiasto.pl

Wybrane dla Ciebie

Powiązane

Więcej na temat:
Więcej na temat:

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, wyłącz Adblock na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3