Ferrari, Renault czy może McLaren? Zachodnie media "zatrudniły" już Roberta Kubicę we wszystkich największych teamach Formuły 1. Ostatnie doniesienia wskazują, że Polak może przejść do Ferrari. Choć nadal najbardziej prawdopodobne jest, że przeniesie się do Renault. "Polska" postanowiła sprawdzić, co łączy Kubicę z czołowymi zespołami F1.

Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij
Ferrari: W poniedziałek tygodnik "GP Week" poinformował, że Fernando Alonso podpisał kontrakt z Ferrari na 2010 r. Wprawdzie nie jest to informacja oficjalna, ale ponoć pewna. Według dziennikarzy Alonso zastąpi we włoskim teamie Fina Kimiego Raikkonena. Pytanie, co zrobią władze Ferrari, jeśli do zdrowia nie wróci ich drugi kierowca Brazylijczyk Felipe Massa. "GP Week" informuje, że w tym przypadku team zatrudni właśnie Kubicę. Inne rozwiązanie to niezwalnianie Raikkonena lub posadzenie w bolidzie Michaela Schumachera. Jak pokazała sonda na włoskiej stronie internetowej Eurosportu, to jednak Polak jest zdecydowanym faworytem włoskich kibiców (86 proc. poparcia).


Renault: Bez względu na rewelacje "GP Week" Robertowi Kubicy nadal najbliżej jest do Renault. Informacje o podpisaniu przez Alonso kontraktu z Ferrari tylko to potwierdzają. Francuska stajnia będzie potrzebowała klasowego kierowcy na pozycję lidera zespołu. Nie od dziś wiadomo, że szef grupy Flavio Briatore przyjaźni się z Kubicą. Na pewno o przejściu Polaka do Renault obaj panowie mieli okazję dyskutować przy partii pokera bądź na wycieczce luksusowym jachtem. - Jeszcze nic nie jest pewne, ale skład na 2010 r. ogłosimy już wkrótce - stwierdził wczoraj Briatore.
McLaren: Kubica w McLarenie - to z kolei doniesienia dziennika "The Guardian". Brytyjski zespół postawił ultimatum swojemu drugiemu kierowcy Heikki Kovalainenowi. Jeśli Fin nie poprawi wyników, zostanie zwolniony. Listę życzeń McLarena, według "Guardiana", otwierają Kubica i Nico Rosberg. Zwolennikiem talentu Polaka jest też lider teamu mistrz świata Lewis Hamilton.


Toyota: Szef japońskiego zespołu John Howett oficjalnie przyznał, że w miejsce Jarno Trulliego najchętniej zatrudniłby Kubicę. Toyota nie ma jednak zatwierdzonego budżetu na przyszły sezon i nie wiadomo, czy nie wycofa się z rywalizacji.
Brawn GP: Kilka dni temu radio BBC podało, że Ross Brawn zaoferował Kubicy dwuletni kontrakt. Wczoraj jednak szef liderującego w mistrzostwach świata teamu stwierdził, że nie widzi potrzeby, by zmieniać jednego ze swoich kierowców (Jenson Button, Rubens Barrichello). - Nie wiem jeszcze, którą ofertę wybiorę. Nikt nie zagwarantuje mi szybkiego samochodu, ale oczekuję poświęcenia w pracy nad moim rozwojem - powiedział Kubica portalowi Autosport.com.

Czytaj także

    Komentarze (0)

    Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

    Zaloguj się / Zarejestruj się!

    Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!