108-letni zabytkowy krzyż na Giewoncie został już poddany skanowaniu supernowoczesnym laserem. Zamknięto też kwestie finansowe remontu, przeprowadzonego na początku lipca br. Zgłosił się bowiem sponsor z Zakopanego, który pokrył częściowo koszty zakupu specjalnego, kosztownego materiału.

Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij
Remont krzyża miał trwać tylko tydzień, jednak padający w Tatrach śnieg i deszcz wydłużyły znacznie roboty na kopule. Ekipa Andrzeja Ciszewskiego, właściciela Zakładu Robót Górniczych i Wysokościowych w Krakowie, naprawiła fundament przy pomocy najlepszych dostępnych w świecie materiałów.

- Część tego drogiego materiału zasponsorowała firma Sika, ale na część zabrakło pieniędzy - wyjaśnia Ciszewski. - Sfinansował ich zakup zakopiański biznesmen Adam Bachleda Curuś.
Oprócz wzmocnienia fundamentu, wymienione zostały śruby, wzmocniono podłużnice krzyża włóknem węglowym. Monument został też zabezpieczony antykorozyjnie.

- Dokonaliśmy także pomiarów laserem - mówi Ciszewski. - Poszły one teraz do interpretacji do naukowców z Akademii Górniczo-Hutniczej.
Skanowanie laserowe objęło 40 milionów punktów na całej konstrukcji (co 2 milimetry) i ma pokazać, jaki jest naprawdę stan krzyża, i czy doszło do odkształcenia konstrukcji.

Czytaj także

    Komentarze (0)

    Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

    Zaloguj się / Zarejestruj się!

    Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!