(© Polskapresse)

Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij

Nazwisko sławnego autora kabiny prysznicowej lub wanny łechce próżność tego, kto wyposaży łazienkę w dzieła sztuki, producentom pozwala zaś windować cenę.

Warto zapłacić za kabinę prysznicową dowolną kwotę, by tylko móc pochwalić się, że zaprojektowano ją np. w tak znanej firmie, jak Pininfarina.

Czytaj także: Łazienka w stylu nowoczesnym czy retro?

Luksus do kwadratu

Taki właśnie mariaż firmy Jacuzzi z biurem projektowym, które odpowiada za wygląd wielu spośród najdroższych i najsławniejszych samochodów świata, w tym - od półwiecza - za kolejne modele firmy Ferrari, stał się głośny kilka lat temu. Oprócz kabin prysznicowych w biurze Pininfarina zaprojektowano też serię wanien i innych elementów białej ceramiki.

Przykładowe ceny? Dwuosobowa wanna z hydromasażem, sterowanie elektroniczne, z pilotem, czterema dyszami wodno-powietrznymi, do tego z mikrodyszami, oświetleniem do chromoterapii, a nawet radiem kosztuje ponad 50 tys. zł; umywalka nablatowa z tej samej serii kosztuje 2.500 zł, podwieszany sedes z samoopadającą deską - 3.640 zł.

Na podobnej półce cenowej znajdą się zapewne wytwory innej "spółki". Sławna włoska fabryka artystycznych kafli ceramicznych i mozaikowych kafelków SICIS zaprosiła do współpracy francuskiego kreatora mody, dziś sześćdziesięciolatka, Christiana Lacroix. Ubiera gwiazdy filmu i estrady, projektuje kostiumy teatralne, firmuje też ekskluzywne zapachy. W firmie z Rawenny będzie przelewał swoje artystyczne wizje na ścienne kompozycje. Znalazł tam świetnych fachowców, zdolnych wyczarować z kolorowych kafelków prawdziwe dzieła sztuki.

Pierwsze efekty ich współpracy będą mogli obejrzeć goście kwietniowych branżowych targów w Mediolanie, od czerwca projektowane przez Lacroix mozaiki znajdą się w handlowej ofercie SICIS.

Czytaj też: Wykorzystaj mądrze przestrzeń w łazience

Z dostępnej półki

Znani projektanci, zdolni nadać przedmiotom powszechnego użytku niebanalne kształty, pracują, na szczęście, nie tylko dla producentów wyposażenia drogiego i bardzo drogiego.

Obecna na polskim rynku fińska fabryka armatury łazienkowej i kuchenne Oras (ma też fabrykę w Polsce) skorzystała niedawno z usług włoskiego domu projektowego Alessi. Za wymyślanie łazienkowych baterii dla Finów wziął się jeden z czołowych artystów włoskiego biura, Stefano Giovannoni. Interesujące, kreatywne i zabawne projekty przyniosły mu międzynarodowe uznanie. Jego prace są częścią stałych kolekcji w paryskim Centrum Pompidou oraz w nowojorskim Museum of Modern Art. Zaprojektowana przez Stefano Giovannoniego linia wzornicza obejmuje kilkanaście modeli baterii umywalkowych i wannowych. Ich nowatorstwo to niekonwencjonalne podejście do uchwytu regulującego strumień i temperaturę wody. Zasada jego działania przypomina nawigację joystickiem - do tyłu zwiększamy strumień wody, w prawo zmieniamy temperaturę na zimną, przechylamy uchwyt w lewo i leci ciepła woda. To rozwiązanie ma szansę spodobać się miłośnikom gadżetów, ale też tym, którzy cenią sobie nowatorskie podejście do projektowania przedmiotów sztuki użytkowej.

Nowoczesność obsługi idzie w bateriach Giovannoniego w parze z tradycyjnym okrągłymi kształtami. W kranach umywalkowych okrągłe są uchwyty, podstawa, na której osadzona jest bateria, a także sama końcówka kranu. Podobnie w zestawach prysznicowych - rączka natrysku zakończona jest idealnym kołem.

W ostatnim czasie linia armatury spod ręki Giovannoniego wzbogacona została o nowe, bezdotykowe krany. Do estetyki dołączono więc i ekologię, dokładnie - możliwość oszczędzania wody. Dodatkowym atutem bezdotykowych baterii w tej linii są ograniczniki temperatury. Możemy na stałe ustawić temperaturę wody na najbardziej dogodnym dla nas poziomie.

Czytaj także: Łazienka - chińska czy europejska?

Kolejnym znanym na polskim rynku producentem wyposażenia łazienek, który skorzystał z usług znanego - także włoskiego - projektanta jest Sanitec Koło. Urodzony w 1950 roku Antonio Citterio jest absolwentem wydziału architektury na politechnice w Mediolanie. Już jako 22-latek otworzył własne studio projektowe, spod jego ręki wyszły m.in. projekty siedziby firmy Esprit w Amsterdamie, Mediolanie i Antwerpii, sklepy takich firm, jak Ermenegildo Zegna, Emanuel Ungaro oraz Cerruti. Dziś, jak sam mówi, "robi rzeczy przede wszystkim dla siebie, nie pod dyktando marketingowych instrukcji". Jest też teoretykiem architektury i wzornictwa oraz wykładowcą akademickim.

Dla firmy z Koła Antonio Citterio zaprojektował nową serię ceramiki oraz mebli łazienkowych. Na początek współpracy zaś, w październiku ub. roku, wziął udział w niezwykłej imprezie o nazwie Citterio Night - poprowadził wykład dla grupy studentów, spotkał się też z polskimi architektami.

Czytaj także

    Komentarze (0)

    Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

    Zaloguj się / Zarejestruj się!

    Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!