(© TOMASZ HOŁOD)

Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij

W sobotę piłkarze Cracovii skończyli 5-dniowe zgrupowanie w Spale. W drodze powrotnej "zahaczyli" o Oleśnicę, gdzie rozegrali sparing ze Śląskiem Wrocław. Miał to być rewanż za porażkę w pierwszej ligowej kolejce (0:2). "Pasom" nie udało się zrewanżować - krakowianie ponieśli pierwszą porażkę odkąd do zespołu przyszedł trener Orest Lenczyk.

Cracovia zagrała bez kontuzjowanych Ślusarskiego, Kłusa i powołanych do reprezentacji U-23 na mecz z Walią Wasiluka i Polczaka. W I połowie dominowali wrocławianie, ale to goście pierwsi wypracowali sobie bramkową okazję - Baran podał do Pawlusińskiego, jednak Kaczmarek poradził sobie z jego strzałem. W 10 min koszmarny błąd popełnił Mierzejewski. Podawał do Cabaja, lecz bardziej w poprzek boiska niż do bramki i golkiper nie miał szans na przejęcie piłki.

Wychodzący z bramki Cabaj faulował Kostovskiego, ale wrocławianie utrzymali się przy piłce. Dopadł do niej M. Gancarczyk i płaskim strzałem z kilkunastu metrów do pustej bramki zdobył gola. Kilka minut później "Pasy" miały szansę na wyrównanie - Matusiak strzelił z rzutu wolnego w mur. Bramkarz Śląska natomiast wykazał się refleksem broniąc uderzenie Sasina z dystansu. Cabaj zaś musiał się sprężyć, gdy o mało co nie zaskoczył go strzałem bezpośrednio z rzutu rożnego J. Gancarczyk.

Z kolei M. Gancarczyk uderzył nad bramką i bramkarzowi nie groziło niebezpieczeństwo. W drugiej połowie nastąpiło sporo zmian w obu zespołach. W Cracovii miał okazję zadebiutować pozyskany z Podbeskidzia Bielsko-Biała Łukasz Merda. I 10 min po wznowieniu gry mógł stać się bohaterem. Wrocławianie mieli bowiem rzut karny podyktowany za zagranie ręką Derbicha w polu karnym. Krakowianin ubiegł w polu karnym Szewczuka, ale zatrzymał piłkę w nieprzepisowy sposób. Merda wyczuł intencje strzelającego z 11 m Mili, odbił piłkę, ale wobec dobitki był już bezradny.

Ta sytuacja mobilizująco wpłynęła na przyjezdnych - dość szybko, bo już po 4 minutach, strzelili kontaktowego gola. Rzut wolny z 25 m wykonywał Matusiak. Piłka odbiła się rykoszetem i całkowicie zaskoczyła Vazgecia, który nawet nie interweniował. Krakowianie w tej części gry prezentowali się znacznie lepiej niż przed przerwą, odważnie atakowali. Golkiper Śląska musiał się wykazać, odważnie wychodząc naprzeciw szarżującego Kaszuby. Ponownie Sasin stanął przed szansą na wyrównanie, ale jego uderzenie obronił bramkarz. Z kolei Merda nie miał problemów z obroną "główki" Celebana. Więcej klarownych okazji z obu stron do zmiany wyniku już nie było.

Teraz przed podopiecznymi trenera Oresta Lenczyka pięć dni przygotowań przed sobotnim meczem z Arką Gdynia, który krakowianie rozegrają w Sosnowcu już z udziałem publiczności. Kilka dni treningowych to kolejna szansa na to, by pracować nad wpasowaniem nowych piłkarzy - Matusiaka, Golińskiego, Merdy do zespołu.

Kilku piłkarzy, pominiętych przy ustalaniu składu na ten sparing, miało szansę zagrać w meczu Młodej Ekstraklasy ze Śląskiem, gdyż wykorzystując przerwę na mecz reprezentacji rozgrywek nie zawiesiła ME. Krakowianie rozstrzygnęli to spotkanie na swoją korzyść 5:2, po golach Jelenia, Witkowskiego, Dudzica, Cebuli i Snadnego.

Czytaj także

    Komentarze (0)

    Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

    Zaloguj się / Zarejestruj się!

    Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!