Wybierz region

Wybierz miasto

    Mord na przepustce

    Autor: szel

    2000-05-19, Aktualizacja: 2009-08-21 13:24 źródło: Polska Gazeta Krakowska

    Na 15 lat wiÍzienia oraz pozbawienie praw publicznych na 5 lat SId OkrÍgowy w Nowym SIczu skazał w czwartek 24-letniego Grzegorza G. Mieszkaniec Naszacowic w listopadzie 1998r. zamordował swojego sIsiada Władysława L.

    Na 15 lat wiÍzienia oraz pozbawienie praw publicznych na 5 lat SId OkrÍgowy w Nowym SIczu skazał w czwartek 24-letniego Grzegorza G. Mieszkaniec Naszacowic w listopadzie 1998r. zamordował swojego sIsiada Władysława L. Po wnikliwym dledztwie akt oskarNenia sformułowała w lipcu ubiegłego roku Wojskowa Prokuratura OkrÍgowa w Krakowie. Stało siÍ tak, poniewaN Grzegorz G. dokonał morderstwa podczas przepustki z wojska. Feralnego dnia (były to Andrzejki) młody Nołnierz popijał wůdkÍ w domu Władysława L. Nerwowo zrobiło siÍ, gdy gospodarz zaczIł Nartowaś na temat psychicznego zdrowia swojego godcia i jego ojca, ktůry w tym czasie przebywał na leczeniu w szpitalu. Grzegorz G. miał wtedy chwyciś za siekierÍ i zadaś kilkanadcie ciosůw Władysławowi L. Efektem tych uderzeŮ było m.in. przeciÍcie tÍtnicy szyjnej i zmiaNdNenie czaszki, z wypłyniÍciem czÍdci tkanki můzgowej na zewnItrz. Po dokonaniu zabůjstwa pijany Nołnierz wrůcił do domu i połoNył siÍ spaś. Rano został aresztowany.


    - UwaNam, Ne nie ma wystarczajIcych dowodůw pozwalajIcych przyjIś, Ne Grzegorz G. dokonał tego zabůjstwa - przekonywał wczoraj sId obroŮca oskarNonego. - Przede wszystkim nie ma narzÍdzia zbrodni. OskarNony tej nocy był w stanie silnego upojenia alkoholowego, wiÍc nie můgł mydleś o ukryciu siekiery.


    Rodzi siÍ teN pytanie, czy normalne jest to, Ne zabůjca zaraz po dokonaniu morderstwa wraca spokojnie do domu i kładzie siÍ spaś, nie průbujIc zatrześ dladůw, zmyś z siebie krwi, pozbyś siÍ zakrwawionego ubrania? Owszem, na nogawce spodni oskarNonego stwierdzono dlady krwi denata, powinno jednak byś jej znacznie wiÍcej biorIc pod uwagÍ fakt, Ne ofiara praktycznie całkowicie siÍ wykrwawiła. Co dziwne, dladůw krwi nie było nawet na butach Grzegorza G. Gdyby zadał kilkanadcie ciosůw Władysławowi L. to zgodnie z prawami fizyki, powinien byś mocno pokrwawiony.


    ObroŮca wniůsł wiÍc o uniewinnienie oskarNonego. Sam Grzegorz G. do koŮca procesu utrzymywał, iN jest niewinny.


    - Nie pamiÍtam, co wydarzyło siÍ tamtej nocy - przekonywał wczoraj sId. - Nie miałem powodu, by zabijaś sIsiada. Iylidmy w zgodzie, nie było miÍdzy nami Nadnego konfliktu. Jestem niewinny.


    Na członkach składu sÍdziowskiego mowy te nie zrobiły wraNenia. - UwaNamy, Ne złoNone wyjadnienia nie sI wiarygodne - stwierdził przewodniczIcy składu sÍdziowskiego. - Trzeba pamiÍtaś, Ne oskarNony przyznał siÍ do winy podczas kilku przesłuchaŮ prowadzonych przez růNnych prokuratorůw. Zmiana zeznaŮ wynika z przyjÍtej linii obrony. Dowody biologiczne jednoznacznie potwierdzajI, Ne Grzegorz G. był na miejscu zbrodni. Brak motywu nie jest dowodem na to, Ne nie popełnił on morderstwa. Tej nocy był w stanie atypowego upojenia alkoholem. ChociaN nie naleNał do osůb agresywnych, agresja mogła siÍ pojawiś w takim stanie.


    SId nie zastosował nadzwyczajnego złagodzenia kary mimo, Ne biegli orzekli, iN w chwili popełnienia czynu Grzegorz G. miał powaNnie ograniczonI zdolnodś kierowania swoim postÍpowaniem. Umotywowano to tym, Ne po poprzednich dodwiadczeniach z alkoholem můgł on przewidzieś jak moNe skoŮczyś siÍ andrzejkowe popijanie. Poza tym ilodś uderzeŮ zadanych ofierze moNe wskazywaś, Ne działał on z bezpodrednim zamiarem zabicia Władysława L. Wyrok můgł byś wyNszy, wziÍto jednak pod uwagÍ fakt, Ne Grzegorz G. nie był wczedniej karany i zarůwno we wsi jak i w wojsku ma dobrI opiniÍ. Wyrok ogłoszony przez sId nie jest prawomocny.


    (szel)

    Sonda

    Jak często odwiedzasz nasz serwis?

    • jestem pierwszy raz (46%)
    • od czasu do czasu (32%)
    • codziennie (22%)

    Korzystamy z cookies i local storage.

    Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.